Pyszny, kolorowy przekładaniec, który możecie dla odmiany zaserwować najbliższym na świątecznym stole. Delikatny biszkopt, galaretkowa warstwa z duszonymi jabłkami, śmietanowa pianka z kawałkami suszonej żurawiny i miękkie nadziane pierniczki. Smaki poszczególnych warstw świetnie się ze sobą komponują, ciasto nie jest przesłodzone, nie za ciężkie. Ważną rolę odgrywają tutaj pierniczki, muszą być koniecznie miękkie, w przeciwnym razie ciasto będzie się ciężko kroiło.
Składniki na blachę 20 cm x 30 cm:
BISZKOPT:
- 3 jajka - białka i żółtka oddzielnie
- 6 łyżek cukru
- 3 łyżki mąki pszennej
- 3 łyżki mąki ziemniaczanej
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- szczypta soli
- 5 jabłek
- 200 ml wody
- 1 płaska łyżeczka cynamonu
- 1 i 1/2 zielonej galaretki (jabłkowa, agrestowa, kiwi,itp.)
- 300 ml śmietany kremówki
- 1 galaretka żurawinowa lub wiśniowa
- 50 g suszonej żurawiny
- 300 g miękkich nadziewanych pierniczków w czekoladzie
- pół tabliczki (50g) czekolady deserowej
BISZKOPT:
Białka ubić na sztywno ze szczyptą soli. Stopniowo dodawać cukier, a następnie żółtka, cały czas miksując. Do masy przesiać obie mąki z proszkiem do pieczenia, wszystko delikatnie lecz dokładnie wymieszać łyżką. Masę wylać do formy wyłożonej papierem do pieczenia. Wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec ok. 30 minut w 180 stopniach.
WARSTWA JABŁKOWA:
Jabłka obrać i zetrzeć na tarce na dużych oczkach. Włożyć do rondelka, podlać wodą i dodać cynamon. Gotować, aż jabłka zmiękną i będą się prawie rozpadać. Rondelek zdjąć z ognia, do gorących jabłek wsypać galaretkę jabłkową i dokładnie wymieszać aż się rozpuści. Masę odstawić do wystygnięcia. Gdy zacznie tężeć wylać ją na upieczony i ostudzony biszkopt (można go wcześniej nasączyć, np. sokiem z pomarańczy). Na masie jabłkowej ułożyć pierniczki, nieco mocniej je wciskając.
MASA Z ŻURAWINĄ:
Galaretkę rozrobić w 150 ml gorącej wody. Ostudzić.
Śmietanę kremówkę ubić na sztywno, połączyć mikserem z ostudzoną, prawie tężejącą galaretką. Do masy dodać drobno posiekaną suszoną żurawinę, wymieszać. Masę rozsmarować na pierniczkach.
Ciasto wstawić do lodówki na co najmniej 3 godziny a najlepiej na całą noc.
Wierzch ciasta posypać startą czekoladą.
Przepis zgłoszony do akcji na "Moje Wypieki. Wielki powrót.", gdzie można zdobyc nową książkę Doroty z Moich Wypieków. Jeśli jesteście zainteresowani jej kupnem, zapraszam na stronę:
https://sklep.egmont.pl/ksiazki/literatura/p,moje-wypieki-wielki-powrot,11303.html
Wygląda imponująco :)
OdpowiedzUsuńdziękuję:)
Usuń