Jak sam tytuł posta mówi, przedstawiam Wam dzisiaj przepis na najprostsze i najszybsze ciasto z owocami jaki znam. Jest to chyba jeden z moich pierwszych samodzielnych wypieków, a przepis został znaleziony dobrych kilka lub naście lat temu w jakiejś starej gazecie. Ciasto jest również z serii moich "pewniaków", zawsze się udaje, w dodatku jest uniwersalne, można je upiec z dowolnymi sezonowymi owocami. U mnie akurat dzisiaj ze śliwkami, ale uwielbiam je także z brzoskwiniami, wiśniami lub truskawkami. Można się nim zajadać zarówno na ciepło, lub na zimno, oprószone lekko cukrem pudrem. Mniam...
- 4 jajka
- 1 szklanka cukru*
- 1 szklanka mąki
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 łyżka cieplej wody
- 1 łyżka octu
- dowolne owoce
Jajka utrzeć z cukrem do białości. Wodę wymieszać z octem, dodać do masy jajecznej, zmiksować. Mąkę połączyć z proszkiem do pieczenia, przesiać do masy, wymieszać. Owoce umyć, większe pokroić na mniejsze kawałki.
Masę wylać do wysmarowanej masłem i wysypanej bułką tartą formy. Na wierzchu ułożyć owoce. Piec ok. 35 - 40 minut w 180 stopniach.
Proste i niezawodne ciasto. :) Zawsze się sprawdza.
OdpowiedzUsuńWygląda pysznie :)Z ten i za wiele innych przepisów, a przede wszystkim za blog prowadzony z pasją nominowałam Cię do Versatile Blogger: http://kuchniaszerokootwarta.blogspot.com/2012/09/versatile-blogger.html :)
OdpowiedzUsuńale masz uroczy nagłówek!
OdpowiedzUsuńach, i pyszne ciasto w zanadrzu.
Dziękuję:) Ach, jakoś tak potrzebowałam małej zmiany, a w zasadzie mój blog:) Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńZrobiłam ciasto iiii... upiekło się po 15 minutach, boje się go wyciągać, sprawdziałam patyczkiem i jest suchy :P Czy to możliwe żeby tak szybko się upiekło? Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńJeśli patyczek jest suchy (zwłaszcza po wbiciu w środek)to chyba ciasto jest upieczone. Nie należy niepotrzebnie dłużej trzymać go w piekarniku bo się spali... Widocznie masz jakiś hiper expresowy piekarnik;) Daj znać jak wyszło...
OdpowiedzUsuńA mi totalnie nie wyszło :-( Piecze się już 1,5 godziny, z wierzchu zrobiła się taka twarda skorupka, a w środku jest całkiem płynne... :-( Chyba już nic z tego nie będzie, co?
OdpowiedzUsuńNa wstępie przepraszam, że dopiero odpisuję - nqdrabiam zaległości po urlopie. Nie wiem, co mogło być przyczyną, że ciasto Ci się nie udało. Piekarnik?złe proporcje?mrożone owoce? trudno powiedzieć... Przykro mi, że wypiek okazał się fiskiem:( U mnie w domu jest to naprawdę najprostsze i najszybsze ciasto jakie znam i zawsze się udaje. Pozdrawiam Cię serdecznie!
Usuń