poniedziałek, 12 maja 2014

Ciasto ucierane z rabarbarem i truskawkami

Zapach klasycznego ucieranego ciasta, przypomina mi niedzielne popołudnia w moim rodzinnym domu... Mama zawsze piekła takie ciasto z sezonowymi owocami. I ja tym razem je popełniłam, z królującym o tej porze roku rabarbarem. A że rabarbar świetnie komponuje się z truskawkami, to i na nie znalazło się trochę miejsca w moim niedzielnym cieście:)






Składniki na tortownicę o średnicy 24 cm:
  • 150 g miękkiego masła
  • 1 niepełna szklanka* cukru
  • 1 cukier waniliowy (10g)
  • 5 jajek
  • 1 i 1/2 szklanki* mąki
  • 1 i 1/2  łyżeczki proszku do pieczenia
  • 250 g rabarbaru
  • 250 g truskawek
*szklanka o pojemności 250 ml


Z mąki odłożyć jedną łyżkę, resztę wymieszać z proszkiem do pieczenia.
Masło utrzeć z cukrem i cukrem waniliowym na puch. Dodawać stopniowo jajka, jedno po drugim. Na końcu do masy dodać przesianą mąkę z proszkiem, cały czas miksując. Ciasto wyłożyć do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia. Wyrównać wierzch.
Rabarbar i truskawki umyć, pokroić na mniejsze kawałki, obsypać odłożoną wcześniej łyżką mąki. Owoce wyłożyć na wierzch ciasta.
Ciasto wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec ok. 50 minut w 180 stopniach. W razie potrzeby przykryć wierzch ciasta papierem w trakcie pieczenia, gdyby zbytnio się spiekał.







Rabarbalove

10 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. w takim razie życzę smacznego;)

      Usuń
  2. nie wyroslo mi takie jak na zdjeciu :( a jaj nie potrzeba?

    OdpowiedzUsuń
  3. Takie ciasta są najlepsze.
    Mój mąż uwielbia.

    OdpowiedzUsuń
  4. agunia bunia13 maja 2014 16:53

    Czy w tym przepisie nie ma jajek, czy to błąd? :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ojej, dziewczyny bardzo przepraszam... Oczywiście, że do przepisu idą jajka, i to 5! Pisałam posta po 12 godzinnej zmianie i mój mózg nie pracował już tak jak powinien... Przepraszam zwłaszcza Ciebie, pani Arnoldzikowa,że niepotrzebnie straciłaś produkty...😞

    OdpowiedzUsuń
  6. to teraz bede piekla do nowa :) ciasto wyszlo smaczne choc bez jajek ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. A no to chociaż o tyle dobrze,że było zjadliwe i nie wylądowało w koszu:)

    OdpowiedzUsuń
  8. nie, nie, smaczne, choc oklapniete, ale juz nowe jest upieczone i stygnie :D

    OdpowiedzUsuń
  9. O! To super! Czekam na relację z wrażeń smakowych;)
    Smacznego!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedzenie bloga. Jeśli chcesz się podzielić opinią o jakimś daniu lub po prostu zadać pytanie, to dobrze trafiłeś:) Pisz tu:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...